On my bedroom floor, getting ready to pull off another hot new look!
W sypialni na podłodze - przygotowuje sie do wylansowania swojego następnego 'look'!
Tuesday, 8 November 2011
Bali - where I go to dream, stargaze... and eat!

Ubud in Bali is my absolute favourite place in the world! Its where I saw the light bugs for the first time in ten years in the rice fields at midnight. It was the Full Moon and the shadows of the palm trees looked magical!
The reason I remembered about Bali and wanted to share with you is quite mundane: I am absolutely starving right now!!! And because of that I thought of the best meal I had in a long time in a small restaurant in Seminyak. It was my final night in Bali and I went for my last full body massage to the devine BodyWorks and wanted to grab somthing to eat afterwards.

http://seacircus-bali.com/
Bali love,
Jo
Miasteczko Ubud na wyspie Bali to moje ulubione miejsce na ziemi! To tu po raz pierwszy od 10 lat zobaczylam swietliki o polnocy spacerujac po tarasach ryzowych! Byla pelnia ksiezyca i cienie rzucane przez palmy wygladaly magicznie!Ale powod dla ktorego sobie przypomnialam Bali to to ze jest w tym momencie cholernie glodna! I wlasnie dlatego przypomniala mi sie najwspanialsza kolacja jaka kiedykolwiek jadlam! Stalo sie to podczas mojej ostatniej nocy na Bali w miejscowosci Seminyak w malej restauracyjce. Po ostatnim masazu we wspanialym spa BodyWorks postanowilam poszukac miejsca by zjesc szybka kolacje przed powrotem do hotelu, spakowaniem sie i snem przed moim porannym lotem powrotnym do Londynu.
Tuz za rogiem odkrylam mala knajpke - ni to bar, ni to restauracja - i postanowilam tam zajzec. Panowal tam straszny ruch, ale mimo to udalo mi sie dostac nie tylko stolik, ale i wspanialy posilek (pyszne przegrzebki i red snapper - jesli ktos wie jak to przetlumaczyc na polski to prosze o kontakt :P), ale takze swietna obsluge!
To miejsce tetnilo zyciem, kolorami, a kelnerki byly ubrane w super letnie sukienki w kolorze arbuza i wygladaly oszalamiajaco! Dosiadl sie do mine wspolwlasciciel (jak sie pozniej okazalo)tej restauracji (widocznie ze wspolczucia jako ze ja bylam jedyna osoba w calej restauracji, ktora nie miala towarzystwa przy stoliku) i po krotkiej rozmowie zaprosil minie bym przylaczyla sie do stolu, gdzie 14cioro jego Australijskich przyjaciol swietowalo otwarcie tej oto restauracji oraz slub na ktory wszysci byli zaproszeni nastepnego dnia. Cale towarzystwo bylo bardzo mile i rozmowne, jednak ja nie moglam przestac myslec o tym jak zupelnie nie pasowalam do ich szykownej grupy. Ja w mojej wytluszczonym po przebytym masazu, dlugim, granatowym T-shircie z nadrukowanym zachodem slonca, ktory kupilam poprzedniego dnia na targu przy swiatyni Tanah Lot za jedyne poltorej Funta! Jakby tego bylo malo, nie mialam makijazu, i co gorsze nie zalozylam biustonosza, podczas gdy cale towarzystwo mialo swiezo wymodelowane wlosy i ubrania z lokalnych butikow!!! Strasznie mi bylo glupio ale probowalam to ukryc i skoncentrowac sie na rozmowie. A rozmowa byla na szczescie bardzo interesujaca!
Mimo wpadki z tlustym wdziankiem i brakiem biustonosza, bawilam sie swietnie i pewnie zostalabym dluzej, gdybym miala wiecej rozumu w glowie i nie opuscila hotelu w ubraniu nie nadajacym sie nawet na plaze!
Dzieki tej zabawnej historii moje wspaniale odkrycie, jakim jest Sea Circus jest zawsze bliskie memu sercu! To wspaniale menu to dzelo australijskiego kucharza, ktory porzucil posadke w renomowanej restauracji w Sydney i przeprowadzil sie na Bali by pracowac w Sea Circus! Kolorowe i gustowne wnetrze z wyszukanymi akcesoriami jest dodatkowym powodem dla ktorego Sea Circus jest warte odwiedzenia, jesli jestes na Bali! Nie wspominajac juz rewelacyjnej muzyki jaka wypelnia ta knajpke! Same plusy!!!
http://seacircus-bali.com/
Thursday, 29 September 2011
Good Old Times
Here is some of my early work I did at College. I've decided to dig out some old pics to celebrate the arrival of my NVQ Level 2 certificate in Cosmetic Make-Up! Woo hoo!!! Gosh, I have already forgotten how hard it was to do a decent looking make-up using the modest kit put together for us, students, by the College. Just thinking of the almost white "translucent" face powder that made everyone look like a ghost, the hard as nails eye pencils impossible to "warm up" and the splaying out brushes, that would make you apply make up anywhere, but in the place you want it to go... Good old times...
Love,
Jo
Aby dogodnie uczcic otrzymany w porannej poczcie dyplom z kursu Makijazu Kosmetycznego NVQ Level 2 (hurra!!!), postanowilam wrzucic kilka fotek z czasow College'u. Juz prawie zapomnilam z jaka trudnoscia probowalam robic makijaze kolezankom z grupy uzywajac zestawu do makijazu skompletowanego przez College. Sama mysl o bialym jak maka pudrze sypkim, przez ktory kazda z moich modelek wygladala jak zjawa, albo kredkach do powiek twardych jak kamien, czy pedzlach, ktorych wlosie "rozjezdzalo" sie na boki nakladajac makijaz dokladnie w te miejsca w ktorych nie chialam go nalozyc... Ah, ah... stare dobre czasy....
Love,
Jo
Love,
Jo
Love,
Jo
<a href="http://www.bloglovin.com/blog/2246555/gypsy-heart-flamingo?claim=hmunyn8dwz6">Follow my blog with Bloglovin</a>
Friday, 9 September 2011
Make me look like her, please....
My beautiful model opened a UK edition of Glamour magazine on a page, where the beautiful Daria Werbowy was showing off her beauty in the latest make up looks. She looked stunning!
Well, you know what came next.... "Do you think you could try to recreate her look on me, please? I never tried using a black eveliner this way cuz I think it makes me look cheap. And look at her, she looks amazing!"
So I did it and here it is... I used a black eyeliner pencil on the inner rim of the eye to get this look. It seems like an easy look, but be careful when you do it yourself - not everyone can pull it off! I tried to wear it twice before and both times had photos taken of me, where I could clearly see how small my eyes suddenly looked. And I do have "a big pair of eyes on me" (as observed by a security guard, who scrutinised my passport photo, while I was queing to the American Embassy to apply for a visa).
Moja sliczna modelka otwarla letnia edycje brytyjskiego Glamour'a na stronie gdzie piekna Daria Werbowy prezentowala letnie propozycje makijazu. Pewnie wiesz co nastapilo potem: " Moglabys zrobic mi taki makijaz jak ma ona? Nigdy nie robie czarnej kreski dookola bo boje sie ze wygladam wtedy jak jakas lafirynda. No i zobacz, ona w tym make-up'ie wyglada tu rewelacyjnie!" Nie mialam wyboru, tylko sprobowac zrobic z niej druga Darie, no i oto wynik mojej pracy. Uzylam czarnej kredki w wewnetrznej czesci powieki co wyglada bardzo seksownie, ale uwaga, niestety nie kazdemu to pasuje! Moje oczy, mimo ze ogromne (jak to skomentowal jeden ze straznikow Ambasady Amerykanskiej w Londynie po ogledzinach mojego zdjecia paszportowego), automatycznie sie zmiejszaja i robia sie plaskie. Pomalowalam sie w ten sposob dwa razy i z obu dni mam zdjecia, na ktorych wyraznie widac, ze ten makijaz zupelnie nie jest dla mnie. Moja modelka natomiast jest wrecz stworzona by nosic ten look. Szczesciara!Love,
Jo
Holding on to the Summer.....

This probably is one of my favourite nail colours in the world for the simple fact that is so beautifully complements tanned skin! My way of trying to keep the Summer here for a little longer... Its called Yucatan If You Want..... Love it!
To jest prawdopodobnie jeden z najlepszych kolorow paznokci jaki kiedykolwiek odkrylam. A to dlatego, ze tak wspaniale podkresla opalenizne, nawet bardzo delikatna. Uwielbiam gdzy moje paznokcie sa nim pomalowane - to moj sposob na zatrzymanie lata jeszcze chwilke dluzej... Nazywa sie Yucatan If You Want!
Love,
Jo
Thursday, 18 August 2011
Mini facial at home - let's get steamy!
So I have been on detox for the last 3 weeks (woo hoo!) and I am very hot on the subject of detoxing my skin as well! I find my skin needs a little help every now and then when it gets congested and I have a very simple (and completely natural!) way of dealin
g with it - a facial steam bath. The 'ingredients' are: a towel, a pot or a bowl with hot water (I am not that lucky and don't own a facial sauna) and a cupboard stocked up with some lovely herbs. My favourite herb mixture has always been cammomile, sage and calendula! Calendula - I am sure you know what I am talking about, the yellow marigold flower! - really is a wonderful plant and has a variety of uses. With its antibacterial properties, calendula is great for slow-healing wounds, acne, eczema and even for ringworm or conjunctivities! And, as an added benefit, it fights the first signs of ageing! Well, I'm sure you don't need further convincing!
g with it - a facial steam bath. The 'ingredients' are: a towel, a pot or a bowl with hot water (I am not that lucky and don't own a facial sauna) and a cupboard stocked up with some lovely herbs. My favourite herb mixture has always been cammomile, sage and calendula! Calendula - I am sure you know what I am talking about, the yellow marigold flower! - really is a wonderful plant and has a variety of uses. With its antibacterial properties, calendula is great for slow-healing wounds, acne, eczema and even for ringworm or conjunctivities! And, as an added benefit, it fights the first signs of ageing! Well, I'm sure you don't need further convincing! So here is how to do it:
1. Cleanse your face and neck. (Yes! Cleanse, cleanse, cleanse, remember?)
2. Put your preferred herb mixture in a bowl (or a facial sauna!), fill it with boiling water - just take care not to spill it on yourself! For a really indulgent treatment add 1-2 drops of your favourite essential oil - pine, juniper, lemon, etc. I love lavender!
3. With your head about 15inches above the bowl (or higher, if the steam is really hot), cover your face with a towel and let the steam do the rest. Just remember not to do it for longer than 5-7 minutes - enough time to allow the pores to open and decongest. If you have sensitive skin, you can apply nourishing cream under your eyes or on your lips for protection.
4. Gently pat the skin dry and immediately apply your favourite purifying face mask (clay masks are really good and natural). I sometimes do a face scrub before applying the mask, but it depends on how much time I have.
Et voilà!Love,
Jo
Bedac "na detoksie" przez ostatnie 3 tygodnie (tak, tak, trzymajcie kciuki!) bardzo bliski memu sercu jest teraz temat odtoksyczniania skory. Jako ze skora mojej twarzy od czasu do czasu wymaga pomocy w przyspieszeniu tego procesu, mam opracowany na to sposob! Prosty i w dodatku zupelnie naturalny, a mianowicie parowka twarzy. Wystarczy tylko recznik, miska lub garnek wypelniony goraca woda (niestety, nie jestem szczesliwa posiadaczka sauny do twarzy) i mieszanka ziol. Ja jestem zwolenniczka rumianku, szalwii i nagietka, jako ze maja kojaco-dezynfekujace wlasciwosci, ale Ty mozesz uzyc innych ziol, na przyklad lipy. Wracajac do nagietka - jest naprawde niezrownany jako ze pomaga leczyc trudno gojace sie rany, tradzik, egzeme, grzybice skory a nawet zapalenie spojowek! Dodatkowo, pomaga zwalczac pierwsze objawy starzenia skory, co mnie zupelnie juz powala na kolana!
Jak to zrobic:
1. Dokladnie zmyj makijaz z twarzy i szyji (Pamietasz jeszcze moj ostatni wpis o zmywaniu makijazu?)
2. Wloz miesznke ziol do miski lub garnka (albo uzyj sauny do twarzy!), zalej wrzaca woda, uwazajac by sie nie opazyc! Dla wzmocnienia efektu mozna dodac 1-2 krople olejkow eterycznych - sosna, jalowiec, cytryna ite. Ja uwielbiam lawende!
3. Z twarza na wysokosci 30cm nad miska (lub wyzej, jesli para jest wyjatkowo goraca), nakryj glowe recznikiem i pozwol parze penetrowac skore. Pamietaj by zabiegl nie trwal dluzej niz 5-7 minut - wystarczajaco by otworzyc pory i poluzowac wszelkie zanieczyszczenia. Przy wrazliwej skorze mozna nalozyc krem odzywczy pod oczy i na usta by je dodatkowo ochronic podczas zabiegu.
4. Nastepnie delikatnie osusz skore recznikiem i natychmiast naloz maseczke oczyszczajaca (najlepiej z glinki). Przed nalozeniem maseczki dobrze jest tez zrobic piling, ale ja robie to tylko gdzy pozwala mi na to czas.
Et voilà!
Jo
Monday, 15 August 2011
Aubergine, baby!
My beautiful model is wearing my favourite eyeshadow colour blend - aubergine!
Gosh, was I nervous doing make-up for this lovely lady in the picture! Aniela is one of my dearest friends but she is also a perfectionist and doesn't hesitate to tell you if something is not quite right! Her make-up is ALWAYS immaculate, so she is indeed my most valued critic! And a very harsh one!
My heart stopped when I passed her a mirror to examin the make-up I did for her......and, I am pleased to say, she genuinly loved it!
Love,
Jo
Pomalowalam moja sliczna modelke cieniem do powiek w najwspanialszym kolorze - oberzyna!
Bylam niesamowicie zdenerwowana malowaniem Anieli - mojej bliskiej przyjaciolki i za razem najbardziej cenionego (i ostrego) krytyka! Aniela jest perfekcjonistka i nigdy nie odpuszcza okazji do przedyskutowania chocby najdrobniejszej wady w czymkolwiek czego wlasnie dotyczy rozmowa. Nie mowiac juz, ze jej makijaz jest ZAWSZE nieskazitelny, co wyjasnia moje zdenerwowanie.
Ale kiedy opieszale podalam jej lusterko by ocenila efekt mojej pracy, ku mojemu zdziwieniu, nie miala absolutnie nic do zarzucenia... hmm....
Love,
Jo
Before you make-up....
I found a real gem! A great, great cleanser called Sensai by Kanebo International. It is a mud-soap formula and can be used as a face mask, too! I love trying out new cleansers and this one is really unique. It is also pricey (I bought it in Poland for nearly 200zl or £40) but only a pea size amount is needed for a great cleanse, so I know it will last for a while. It was recommended to me a while ago, but I haven't got round to trying it out till now and hey, shame on me for not getting it sooner! I absolutely love it! The best way to get a glowing skin. So if you want your make-up to look fabulous, make sure you cleanse, cleanse, cleanse...
Love,
Jo
Znalazlam cudowny produkt do zmywania makijazu! Glinka-mydlo Sensai firmy Kanebo International! Naprawde wspaniale oczyszcza i mozna go uzywac jako maseczki do twarzy! Uwazam ze usuwanie makijazu jest pierwszym i najwazniejszym przykazaniem w dbaniu o piekna, zdrowa skore i dlatego tez ciagle to wyprobowuje nowe produkty, ale ten jest wyjatkowy. Niestety, rowniez wyjatkowo drogi (cena okolo 200zl) ale wiem ze wystarczy na dlugo, jako ze malutka porcja wystarczy na dokladne zmycie makijazu.
Sensai zostal mi polecony juz wieki temu, ale zwlekalam z jego kupnem (cena oraz lazienka pelna innych produktow do zmywania makijazu) i teraz troche zaluje ze nie kupilam go wczesniej. Uwielbiam go i wrecz nie moge sie doczekac uzycia go wieczorem!!!
A wiec jesli chcesz by Twoja skora byla piekna a makijaz wygladal na niej efektownie, zapamietaj nowa wieczorna mantre: zmywaj, zmywaj, zmywaj!
Love,
Jo
Love,
Jo
Znalazlam cudowny produkt do zmywania makijazu! Glinka-mydlo Sensai firmy Kanebo International! Naprawde wspaniale oczyszcza i mozna go uzywac jako maseczki do twarzy! Uwazam ze usuwanie makijazu jest pierwszym i najwazniejszym przykazaniem w dbaniu o piekna, zdrowa skore i dlatego tez ciagle to wyprobowuje nowe produkty, ale ten jest wyjatkowy. Niestety, rowniez wyjatkowo drogi (cena okolo 200zl) ale wiem ze wystarczy na dlugo, jako ze malutka porcja wystarczy na dokladne zmycie makijazu.
Sensai zostal mi polecony juz wieki temu, ale zwlekalam z jego kupnem (cena oraz lazienka pelna innych produktow do zmywania makijazu) i teraz troche zaluje ze nie kupilam go wczesniej. Uwielbiam go i wrecz nie moge sie doczekac uzycia go wieczorem!!!
A wiec jesli chcesz by Twoja skora byla piekna a makijaz wygladal na niej efektownie, zapamietaj nowa wieczorna mantre: zmywaj, zmywaj, zmywaj!
Love,
Jo
Saturday, 23 July 2011
Turquoise tones & sun-kissed skin!

Ahhhh, summer is here and I have just bought the most amazing turquoise eyeshadows ever! It is a bold colour and I am blessed with a bunch of 'make-up adventurous' friends, who let me paint their faces whenever I find a new gem like this! The above is a picture of my biggest fan and favourite model, Agnieszka, wearing my interpretation of how to wear turquoise! Oh, and just check out her golden tan!
Love,
Jo
A wiec nadeszlo lato a ja wlasnie kupilam niesamowity cien do powiek w kolorze turkusu! Tak, wiem, to bardzo odwazny odcien ale na szczescie mam wiele przyjaciolek ktore uwielbiaja eksperymentowac z makijazem i chetnie oddaja sie w moje rece gdy tylko mam cos nowego do wyprobowania.
Moja najwieksza fanka a zarazem ulubiona modelka, Agnieszka, na zdjeciu powyzej prezentuje moja propozycje jak nosic ten niezwykly kolor. No i zauwazcie jak wspaniale prezentuje sie on z jej zlota opalenizna!
Love,
Jo
Introducing… Christabel Draffin! Przedstawiam Panstwu... Christabel Draffin!
My first ever make-up blog post! Slightly overwhelmed as it is SUCH a big statement, but I have something amazing to share!
If you are in the make up world, sooner or later you will come across this lovely lady - Christabel Draffin! When I first heard about her, I saw a client of hers who she just did make up for and her work was absolutely amazing! The second big thing was her name - Christabel! She has to be a very special girl with a name like this! I love love love her name!
Well, she's very tallented and has a wealth of knowledge about make-up so I intend to spend many an hour on her website www.christabeldraffin.com to pick up some new tips and tricks.
Christabel is now also contributing to another lovely make-up blog twosix&brush - it is already saved in My Favourites!
I'm so excited!
Love,
Jo
Wreszcie moj pierwszy wpis na wlasnym make-up blogu! Przyznam, ze troche mnie to oniesmiela jako ze to ten pierwszy wpis, ale mam cos naprawde wyjatkowego w zanadrzu!
Jesli naprawde interesujesz sie wizazem, predzej czy pozniej natkniesz sie na wspaniala make-up artist Christabel Draffin! Uslyszalam po raz pierwszy o niej gdy zobaczylam makijaz slubny jaki wykonala dla jednej ze swoich klientek! Byl inny i naprawde wyjatkowy!
Druga rzecza ktora naprawde do mnie przemowila to jej wyjatkowe imie - Christabel! Czyz nie wspaniale?
Christabel bez watpienia ma talent i jest kopalnia wiedzy o makijazu, wiec goraco zachecam do odwiedzenia jej strony www.christabeldraffin.com na ktorej sama planuje zarwac kilka nocy by nauczyc sie nowych trikow i podpatrzec jej technike.
Jesli czujecie niedosyt po odwiedzeniu jej strony, to wlasnie dowiedzialam sie tez, ze Christabel goscinnie pisze dla jednego z moich ulubionych blogow twosix&brush - link zalaczony: Introducing… Christabel Draffin!
Strasznie sie ciesze i goraco pozdrawiam!
Love,
Jo
Subscribe to:
Posts (Atom)



